
Floryda „zwiększa czujność” po ataku na budynek ICE w Dallas
Po strzelaninie w Teksasie biuro gubernatora Florydy zapowiedziało wprowadzenie „szczególnych środków bezpieczeństwa” w ośrodkach detencyjnych na terenie stanu. W środę 29-letni zamachowiec postrzelił trzy osoby, w tym dwie śmiertelnie, a potem odebrał sobie życie.
„Floryda będzie nadal zachowywać czujność, aby zapewnić bezpieczeństwo w naszych ośrodkach detencyjnych” – powiedziała Molly Best, rzeczniczka prasowa gubernatora Rona DeSantisa, w oświadczeniu dla mediów.
Best nie podała żadnych dodatkowych informacji ani szczegółów dodatkowych zabezpieczeń, jakie zamierzają poczynić władze Florydy, aby zabezpieczyć lokalne ośrodki detencyjne przed podobnymi atakami. Dwa największe – „aligatorowe Alcatraz” i „Deportation Depot” – były dotychczas mocno oprotestowywane, ale wszelkie wyrazy sprzeciwu były okazywane w sposób pokojowy.
Strzelanina w Dallas
W środę rano 29-letni Joshua Jahn otworzył ogień z broni snajperskiej w kierunku biura ICE w Dallas. Wystrzelone przez zamachowca pociski raniły trzy osoby, z których dwie zmarły. Wszystkie ofiary to zatrzymani – żaden z funkcjonariuszy ICE nie ucierpiał.
Według FBI incydent był „celowym aktem przemocy” przeciwko agentom federalnym.
Rodzina Jahna twierdzi, że 29-latek nie interesował się polityką i nie wyrażał wcześniej żadnych poglądów względem ICE. W ostatnim czasie miał zmagać się z bezrobociem, choć wcześniej pracował jako programista.
Red. JŁ
