
Główny lekarz Florydy przypomina: nie musicie stosować się do nakazów zakładania maseczek
Główny lekarz Florydy Joseph Ladapo przypomniał w tym tygodniu – u progu sezonu grypowego – że mieszkańcy nie muszą stosować się do żadnych nakazów noszenia maseczek i posiadania szczepień. Podkreślił, że takie polityki są dopuszczalne tylko w „bardzo konkretnych, klinicznie uzasadnionych okolicznościach”.
„To znowu ten czas roku, kiedy niektóre placówki opieki zdrowotnej przyjmują arbitralne polityki dotyczące maseczek i szczepień” – napisał Ladapo na platformie X. „Przypomnienie dla mieszkańców Florydy: maseczki mogą być nakazane tylko w bardzo konkretnych, klinicznie odpowiednich okolicznościach, a nakazy szczepień (w tym przeciw grypie), które nie przewidują zwolnień, są zabronione” – dodał główny lekarz stanu. Zachęcił także, aby spotkania z takimi nakazami od razu zgłaszać do Florida Health.
Kilka tygodni temu Ladapo i gubernator Ron DeSantis zapowiedzieli wycofanie się Florydy z każdego obowiązku szczepień dla dzieci, które uznają za naruszenie wolności rodziców.
„Każdy z nich [obowiązków szczepień – red.], dosłownie każdy jest zły i ocieka pogardą i niewolnictwem” – powiedział we wrześniu Ladapo, ogłaszając rezygnację z obowiązkowych szczepień. „Kim jestem ja lub ktokolwiek inny (…) by mówić ci, co powinieneś wstrzyknąć do swojego ciała? Kim jestem, by mówić ci, co twoje dziecko powinno wstrzyknąć do swojego ciała? Nie mam takiego prawa” – dodał.
Podkreślił, że ciało jest darem od Boga, a decyzje o tym, co się do niego wprowadza, wynikają z relacji człowieka ze swoim ciałem i Bogiem. „Nie mam takiego prawa. Rząd nie ma takiego prawa” – zaznaczył Ladapo.
DeSantis powtórzył to przesłanie, stwierdzając, że „zaufanie zostało naprawdę nadwyrężone”. Obaj urzędnicy argumentują, że to rodzice powinni decydować o opiece medycznej swoich dzieci po konsultacji z pediatrą.
Red. JŁ
