Imelda nie uderzy we Florydę, ale wystąpią pewne zagrożenia. Służby ostrzegają!

Burza tropikalna Imelda oddala się od Florydy, ale – zgodnie z prognozami – nie pozostanie bez wpływu na Słoneczny Stan. Spodziewane są wysokie fale i prądy wsteczne. Według NHC Imelda może osiągnąć do wtorku status huraganu.

Burza tropikalna Imelda przesuwa się na północ z prędkością około 9 mil na godzinę, a w niedzielę wieczorem znajdowała się około 335 mil na południowy wschód od Cape Canaveral – informuje Narodowe Centrum Huraganów (NHC).

Według NHC Imelda może do wtorku stać się huraganem, ale Florydzie i kontynentalnym Stanom Zjednoczonym raczej nie zagrozi. Ostrzeżenia obowiązują na razie tylko na Bahamach.

Nie oznacza to, że burza pozostanie bez wpływu na Słoneczny Stan. Spodziewane są wysokie fale, ryzyko prądów wstecznych i spore opady na wschodnim wybrzeżu. Na odcinku od Centralnej po Północną Florydę miejscami może spaść do 2,5 cala deszczu, a na wybrzeżu od południa stanu po Treasure Coast do 2 cali. W głębi lądu spadnie go już znacznie mniej.

Największe zagrożenie dotyczy warunków w oceanie. Na Atlantyku fale mogą sięgać 12 stóp wysokości, co w połączeniu z silnym wiatrem zwiększa ryzyko erozji plaż i występowania prądów wstecznych. Władze ostrzegają przed wchodzeniem do wody w pierwszej połowie tygodnia.

Red. JŁ