
Kazała „zamknąć się” urządzeniu monitorującemu stan dziecka. Pielęgniarka trafi do więzienia
65-letnia pielęgniarka z Florydy, Sharlene Pflugrad, została oskarżona o zaniedbanie 3-letniego chłopca podczas nocnej zmiany w Cape Coral, we wrześniu 2025 roku. Pflugrad kompletnie zignorowała potrzebę tlenoterapii u dziecka, którym miała się opiekować. Urządzeniu, która monitorowało poziom tlenu u chłopca, kazała „zamknąć się”, gdy czujniki zaczęły reagować na niedobór tlenu.
Sprawa dotyczy zaniedbania chłopca, który urodził się jako wcześniak. Zgodnie z procedurami Pflugrad miała podawać dziecku tlen oraz powiadomić rodziców i wezwać pomoc, jeśli saturacja spadnie poniżej 88 proc.
Śledczy przeanalizowali prawie 150 nagrań wideo, ustalając, że pielęgniarka wyciszała sygnały monitora i zmieniała ustawienia jego czujników, gdy urządzenie alarmowało o problemach dziecka z oddychaniem. Miała też mówić do urządzenia „zamknij się”.
Pflugrad wysłała jednocześnie zdjęcia monitora wskazującego saturację na poziomie 81 proc. i 79 proc. matce dziecka. Kobieta miała zobaczyć wiadomości dopiero następnego ranka. Chłopiec nadal miał wówczas problemy z oddychaniem. Gdy podanie dodatkowego tlenu nie przyniosło poprawy, wezwali pogotowie.
Pielęgniarka twierdziła, że uznała nieprawidłowe wartości za wynik problemu z czujnikiem. Według śledczych późniejsze testy nie wykazały jednak usterki monitora.
Według rodziców dziecka, chłopiec do dzisiaj ma problemy z oddychaniem i blizny na płucach.
Pflugrad nie kwestionowała postawionych jej zarzutów. Sędzia orzekł wobec niej 30 miesięcy dozoru kuratora, 100 godzin prac społecznych oraz utratę licencji pielęgniarskiej. Wcześniej jednak kobieta odbędzie karę 30 miesięcy więzienia.
Red. JŁ
