
Kongresmen z Florydy ukarany za prędkość. Zarzucił drogówce „zarabianie na mandatach”
Kongresman z Florydy Jimmy Patronis został zatrzymany za przekroczenie prędkości na moście Pensacola Bay Bridge, znanym lokalnie jako Three Mile Bridge. Policja z Gulf Breeze poinformowała, że polityk jechał z prędkością 68 mil na godzinę w strefie ograniczenia do 45 mil na godzinę. Patronis poddał się karze, ale nie szczędził słów krytyki pod adresem policjantów drogówki.
Kongresmen i były szef finansów Florydy przyznał, że zapłacił mandat i ukończył obowiązkowy kurs, ale nie skończył na biciu się w pierś. Patronis skrytykował sposób, w jaki mandat został mu wystawiony, określając działania funkcjonariuszy jako „snajperskie”. Podkreślił, że policjanci powinni być widoczni i patrolować okolicę w sposób „odstraszający”, a nie z ukrycia. Polityk zasugerował ponadto, że „zapolowano” na niego, aby zwiększyć dochód z mandatów.
Szef policji z Gulf Breeze, Rick Hawthorne, odrzucił zarzuty Kongresmena. Wyjaśnił, że funkcjonariusz nie był ukryty, bo zaparkował na pasie awaryjnym mostu. Podkreślił, że jadąc zgodnie z przepisami nie sposób było nie zauważyć policyjnego auta. Hawthorne zaprzeczył także oskarżeniom o „zarabianie” na wykroczeniach, wskazując, że miasto otrzymuje z takiego mandatu jedynie około 10 dolarów, a policjanci często obniżają kwalifikację wykroczenia i zmniejszają karę.
Stawki mandatów na Florydzie są różne w zależności od prędkości, o jaką przekroczyło się limit w danym miejscu. Za przekroczenie ograniczenia o 6-9 mph zapłacimy 25 dolarów, za 20-29 mph już 175 dolarów i więcej. Od lipca obowiązuje także ustawa, która nakłada na kierowców jadących 50 mph ponad limit grzywnę w wysokości 500 dolarów. Mogą też trafić na 30 dni do więzienia.
Red. JŁ
