
Kryzys mieszkaniowy w Miami-Dade
Burmistrz hrabstwa Miami-Dade ogłosiła kryzys mieszkaniowy na południu Florydy.
Jak informuje burmistrz Daniella Levine Cava, Miami-Dade stało się jednym z najmniej przystępnych cenowo miejsc do życia w USA. Czynsze w powiecie wzrosły o 30% w ciągu roku. Nie tylko szkodzi to długoletnim mieszkańcom regionu, ale utrudnia też firmom utrzymanie i znalezienie nowych pracowników.
Nie jest to jednak jedyny region w Słonecznym Stanie, w którym podwyżki są tak wysokie. W ciągu roku, czynsze w Fort Myers wzrosły o ponad 31%, w Tampie o 28%, a w Orlando o 24%.
Miami-Dade w ostatnim czasie otrzymało 13 milionów dolarów na pomoc mieszkańcom, którzy najbardziej ucierpieli w wyniku ostatnich podwyżek.
W najbliższym czasie burmistrzowie z Florydy mają spotkać się, by omówić rozwiązania kryzysu związanego z przystępnością cenową mieszkań.
