
Ława przysięgłych ma zbadać „wieloletni spisek” przeciwko Trumpowi – twierdzi jego bliski sojusznik
W styczniu na Florydzie zostaną powołane dwie ławy przysięgłych, z której jedna ma zbadać – jak ujawnił Mike Davis, bliski sojusznik Donalda Trumpa – „wieloletni spisek” wymierzony w prezydenta Stanów Zjednoczonych. Poza słowami Davisa dokumenty sądowe nie precyzują jednak, czym dokładnie mają zajmować się oba panele.
Zarządzenie nr 2025-74, podpisane 26 września przez sędzię Cecilię M. Altonagę, przewiduje utworzenie dwóch nowych federalnych ław przysięgłych – w Fort Lauderdale i Fort Pierce. Oba zespoły mają rozpocząć pracę 12 stycznia 2026 r. na wniosek prokuratora federalnego Jasona A. Redinga Quinonesa. Nie podano, jakie sprawy będą rozpatrywane.
Sprawa nabrała rozgłosu po wypowiedziach Mike’a Davisa, byłego doradcy republikanów w komisji sądownictwa Senatu USA i założyciela konserwatywnej organizacji Article III Project. Davis, który nie pełni funkcji rządowej, podczas wystąpień w podcastach twierdził, że jedna z nowych ław ma zająć się – jak to określił – „dziesięcioletnim spiskiem” przeciwko Trumpowi. Wskazał przy tym, że od kilku lat zabiegał o powołanie ławy w Fort Pierce.
W swoich wypowiedziach Davis sugerował, że ława mogłaby rozpatrywać potencjalne zarzuty dotyczące naruszenia praw obywatelskich, a wezwani do złożenia zeznań mieliby być byli urzędnicy Departamentu Sprawiedliwości: Merrick Garland, Lisa Monaco, Christopher Wray i Jack Smith.
Red. JŁ
