Miał szukać ofiar w aplikacji, a potem odurzać je i wykorzystywać. Policja apeluje do kobiet
Biuro szeryfa powiatu Palm Beach apeluje do kobiet o zgłaszanie się na policję, jeśli miały kontakt z 27-letnim Stephenem Hakimem z Delray Beach, oskarżonym o napaść seksualną na kobietę poznaną za pośrednictwem aplikacji randkowej Hinge. Śledczy uważają, że ofiar domniemanego gwałciciela może być więcej.
Stephen Hakim został aresztowany 8 lipca i zwolniony następnego dnia po wpłaceniu kaucji w wysokości 25 tys. dolarów. Jego adwokat oświadczył, że klient zaprzecza, jakoby doszło do jakichkolwiek czynności bez zgody kobiety.
Śledztwo rozpoczęło się po zgłoszeniu złożonym przez kobietę w lutym w szpitalu. Dochodzenie trwało około pięciu miesięcy. Według biura szeryfa badania DNA wykazały zgodność materiału genetycznego Hakima ze śladami zabezpieczonymi u pokrzywdzonej. Badania toksykologiczne jej krwi i moczu wykazały obecność kilku środków nasennych, których – jak zeznała – nie przyjmowała.
Z relacji kobiety wynika, że poznała Hakima za pośrednictwem aplikacji Hinge, a po około godzinie rozmowy kontakt przeniósł się na wiadomości tekstowe i rozmowy wideo. Oboje umówili się na „niezobowiązujące spotkanie”. Według jej zeznań mężczyzna odebrał ją około godz. 23.00, jednak zamiast do baru zawiózł do swojego mieszkania. Po wypiciu czterech piw i rozmowie miał zaproponować masaż, po czym kobieta poczuła nagłe, silne zmęczenie i utraciła możliwość swobodnego poruszania się. Następnie, jak twierdzi, doszło do napaści seksualnej.
Specjalna jednostka ds. ofiar (Special Victims Unit) biura szeryfa podejrzewa, że pokrzywdzonych może być więcej i apeluje do kobiet, które poznały Stephena Hakima za pośrednictwem platform randkowych, o kontakt z policją.
W związku ze sprawą przedstawiciele organizacji RAINN przypomnieli o zasadach bezpieczeństwa podczas korzystania z aplikacji randkowych. Zwracają uwagę, że sygnałami ostrzegawczymi mogą być niekompletne profile oraz szybkie próby przeniesienia rozmowy poza aplikację. Zalecają również używanie innych zdjęć niż w mediach społecznościowych oraz usuwanie metadanych z fotografii, aby ograniczyć możliwość identyfikacji.
Red. JŁ

