
Mieszkańcy Florydy mogą wkrótce zapłacić miliard dolarów rocznie za błędy władz
Floryda może zostać obciążona federalnymi karami sięgającymi niemal 1 miliarda dolarów rocznie z powodu wysokiego wskaźnika błędów w realizacji programu bonów żywnościowych SNAP. Problem dotyczy około 2,6 mln beneficjentów, a konsekwencje finansowe mogą zacząć obowiązywać od października 2027 roku.
Obecnie wskaźnik błędów w programie wynosi około 13 proc., podczas gdy federalny próg to 6 proc. Rok wcześniej osiągnął rekordowe 15,1 proc. Dla porównania, w 2018 r., gdy gubernatorem był Rick Scott, wskaźnik wynosił 4,4 proc., co rzuca złe światło przede wszystkim na obecnie urzędującego Rona DeSantisa.
O wysokości ewentualnych sankcji federalnych zdecydują dane zebrane do końca września bieżącego roku. Jeśli obecny poziom się utrzyma, koszty kar będą musieli pokryć podatnicy ze Słonecznego Stanu.
Eksperci wskazują, że do pogorszenia sytuacji przyczyniły się braki kadrowe, duża rotacja pracowników i niewystarczające szkolenia. Według dra Edwarda Himmelgreena z Uniwersytetu Południowej Florydy dodatkowym obciążeniem były skutki huraganów, szybki wzrost liczby mieszkańców, inflacja oraz przestarzałe systemy informatyczne wykorzystywane do obsługi programu.
W odpowiedzi na narastający problem stanowi ustawodawcy przyjęli reformy mające zmodernizować system obsługi programu, w tym wdrożenie narzędzi opartych na sztucznej inteligencji do wykrywania błędów. Cindy Huddleston z Florida Policy Institute oceniła, że przy utrzymaniu obecnej sytuacji „Floryda będzie musiała płacić miliard dolarów rocznie”, a Sky Beard z organizacji No Kid Hungry Florida stwierdziła, że stan czekają „naprawdę trudne rozmowy”.
Red. JŁ
