Odnaleziono ciało Brytyjczyka, który dwa lata temu zaginął podczas wakacji na Florydzie

Po ponad dwóch latach od zaginięcia brytyjskiego turysty, który przyjechał na urlop na Florydę, jego szczątki odnaleziono na prywatnej posesji w Kingsland w stanie Georgia – informuje oddział FBI w Jacksonville. Wciąż nie udało się wyjaśnić, co było przyczyną śmierci 32-latka.

Alex Hodgson Doughty z Wielkiej Brytanii przyjechał na Florydę w wrześniu 2022 roku. Po raz ostatni widziano go 11 września w Bay Street Bar and Grill w Jacksonville na Florydzie. Tego samego dnia mężczyzna wsiadł do taksówki, która zawiozła go w okolice Kingsland w Georgii. Tam ślad po Doughtym zaginął.

Zaniepokojona brakiem kontaktu z synem Pamela Hodgson – matka Doughty’ego – zgłosiła jego zaginięcie. Pomimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań z udziałem brytyjskiej policji, lokalnych biur szeryfa oraz FBI, 32-latka nie udało się odnaleźć.

Dopiero 4 lutego 2024 roku szczątki Doughty’ego odnaleziono na prywatnym, zalesionym terenie w Kingsland. Georgia Bureau of Investigation potwierdziło tożsamość zmarłego.

W komunikacie dla mediów FBI przekazało, że na razie nie ma mowy o zarzutach dla kogokolwiek w związku ze śmiercią Doughty’ego. Śledczy nie wiedzą jeszcze lub nie ujawniają, co było przyczyną śmierci Brytyjczyka i czy doszło do ingerencji osób trzecich.

Red. JŁ