
Ojczym zaginionej w 1984 roku 13-latki oskarżony o jej zgwałcenie i zamordowanie
Po czterech dekadach od zaginięcia 13-letniej Kelly Harris z Michigan jej ojczym – dziś 74-latek po kilkudziesięciu latach spędzonych w zakładzie karnym – usłyszał zarzut zamordowania dziewczynki. Mężczyzna miał przyznać się do pozbawienia życia 13-letniej pasierbicy podczas pobytu w we florydzkim więzieniu.
74-letni Leonard Hugall został zatrzymany 12 sierpnia w powiecie DeSoto na Florydzie. Prokuratura i policja przekazały 14 sierpnia, że ciąży na nim zarzut morderstwa pierwszego stopnia oraz morderstwa drugiego stopnia w związku zaginięciem i śmiercią 13-letniej Kelly Harris.
Kelly Harris zniknęła w sierpniu 1984 r. z domu w Summit Township i od tamtej pory nigdy jej nie odnaleziono. Sprawa przez lata pozostawała niewyjaśniona. W 1993 r. Hugall został skazany w powiecie Alachua na Florydzie na 50 lat więzienia za liczne przestępstwa seksualne z użyciem broni, próbę gwałtu, napad z bronią w ręku oraz kradzież.
Według śledczych – podczas odbywania kary mężczyzna przyznał się do zgwałcenia, zabicia i zakopania ciała swojej pasierbicy. W 2006 r. detektywi uznali sprawę za rozwiązaną, jednak postawienie zarzutów odłożono do czasu zakończenia przez Hugalla wcześniejszego wyroku więzienia.
„To aresztowanie pokazuje, że czas nie osłabia naszej determinacji” – oświadczył szeryf powiatu Jackson Gary Schuette. „Prowadzący śledztwo wykazali się niezłomnym poświęceniem. Pociągnięcie Hugalla do odpowiedzialności po tylu latach dowodzi, że nigdy nie przestajemy działać, bez względu na to, ile to trwa” – podkreślił.
Red. JŁ
