
Okradła pracodawcę na miliony. Gdy sprawa wyszła na jaw, upozorowała swoją śmierć
Kobieta z Florydy próbowała upozorować swoją śmierć, aby uniknąć konsekwencji za wieloletnie fałszowanie faktur. 49-latka miała przywłaszczyć sobie ponad 4 mln dolarów przyjmując płatności na rzecz kontrahentów, w której pracowała, na swoje prywatne konta. Kiedy jej pracodawca dowiedział się o nieprawidłowościach, kobieta podszyła się pod członka rodziny, aby poinformować firmę o swojej „nagłej śmierci”.
49-letnia Madelyn Hernandez z powiatu Lee na Florydzie przez 20 lat pracowała zdalnie dla firmy z branży tekstylnej. Kobieta zajmowała się zamówieniami, wysyłką, fakturowaniem oraz zarządzaniem zapasami przedsiębiorstwa.
W pewnym momencie kobieta zaczęła wykorzystywać swoją ugruntowaną pozycję w firmie i zaufanie pracodawcy. Między 2018 a 2024 rokiem 49-latka wystawiła setki faktur zakupowych, podszywając się pod dostawców tkanin. Zapłatę za fikcyjnie pozyskane materiały kierowała następnie na swoje prywatne konta.
W ciągu sześciu lat Hernandez wyłudziła w ten sposób łącznie 4 199 498,42 dolarów. Pieniądze wydawała na własne potrzeby. Część środków straciła na grach hazardowych.
W czerwcu 2024 roku firma, dla której pracowała 49-latka, odkryła, że faktury, dowody dostawy i raporty magazynowe były przez nią fałszowane. Hernandez, chcąc uniknąć konsekwencji, postanowiła upozorować swoją śmierć. Podszywając się pod członka własnej rodziny, kobieta przekazała pracodawcy wiadomość o jej nagłym zgonie.
Plan bardzo szybko spalił na panewce, gdyż firma i tak zgłosiła sprawę do IRS oraz FBI. Wkrótce potem do domu Hernandez wpadli agenci federalni. Po zatrzymaniu kobieta przyznała się do fałszowania dokumentów i kradzieży pieniędzy z majątku firmy.
Nie wiadomo jeszcze, jaką karę poniesie za wieloletnie oszukiwanie swojego pracodawcy. Wstępnie 49-latkę zobowiązano do zwrócenia całej kwoty.
Red. JŁ
