
Opiekun aligatorów komentuje atak gada na przyjęcie urodzinowe
Mieszkający na Florydzie Robbie Keszey ma na swojej posesji ponad 600 aligatorów.
Mężczyzna regularnie przesiaduje nad zbiornikiem wodnym, w którym mieszkają te gady. Zdarza mu się również popływać wśród aligatorów. Jak twierdzi Keszey, nawiązuje w ten sposób silne więzi ze zwierzętami.
Przeanalizował on nagranie, które ostatnio wstrząsnęło internetem. Widać na nim trenera aligatorów z Utah, który został zaatakowany podczas przyjęcia urodzinowego dla dzieci. Jak poinformował Keszey, była to wina samego trenera. Gdy karmił on aligatora, przyjął złą pozycję i gad nie widział jego ręki. Tym samym potraktował ją, jak jedzenie.
Trener z Florydy podkreślił, że ważne jest, by pozwolić ludziom wchodzić w interakcje z dzikimi zwierzętami. Należy to robić jednak bardzo ostrożnie. Najważniejsze jest, by szanować te zwierzęta i zapewnić im spokój w ich własnym środowisku.
