Para z Florydy zamordowała i poćwiartowała 16-latkę poznaną w aplikacji randkowej

Sąd z powiatu Pinellas na Florydzie zdecydował, że sprawca porwania, zabójstwa i poćwiartowania 16-letniej Mirandy Corsette pozostanie w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją. Policja nadal poszukuje wspólniczki podejrzanego, która wciąż się ukrywa.

Zgodnie z ustaleniami śledczych – 35-letni Steven Gress i jego partnerka, 37-letnia Michelle Brandes, zwabili do swojego mieszkania w St. Petersburg 16-letnią Mirandę Corsette, którą poznali w aplikacji randkowej.

Nastolatka została uwięziona w lokalu i przez następne 7 dni była bita i torturowana przez parę porywaczy. Po tygodniu znęcania się nad 16-latką, Gress miał nałożyć jej na głowę plastikową reklamówkę, doprowadzając do uduszenia. Następnie wywiózł ciało do Largo, tam je poćwiartował, a fragmenty zwłok wrzucił do kontenera na śmieci w Ruskin.

Śledczy twierdzą, że motywem sprawców był konflikt o biżuterię, ale nie podają szczegółów.

Sąd powiatu Pinellas zdecydował, że przyzwolenie na opuszczenie aresztu przez 35-latka za kaucją jakiejkolwiek wysokości jest obarczone zbyt wysokim ryzykiem, w związku z czym mężczyzna nie ma możliwości odpowiadania z wolnej stopy.

Policja nadal poszukuje partnerki Gressa. Michelle Brandes miała pomóc swojemu partnerowi w ukryciu poćwiartowanego ciała Corsette. „Michelle, jeżeli to czytasz, zgłoś się do nas, bo i tak cię znajdziemy” – przekazał w komunikacie prasowym szef policji St. Petersburg Anthony Holloway.

Osobnym wątkiem sprawy jest napaść Gressa na Brandes, co było pierwotnym powodem aresztowania 35-latka.

Mężczyźnie grozi dożywocie lub kara śmierci.

Red. JŁ