
Pieniądze są, a podwyżek dla nauczycieli nadal nie ma. Florydzki urzędnik grozi związkom zawodowym
Komisarz ds. edukacji Florydy zagroził związkom zawodowym nauczycieli i zarządom szkół publicznych „konsekwencjami”, jeżeli w ciągu najbliższych miesięcy nie osiągną porozumienia w sprawie podwyżek dla nauczycieli. W budżecie stanu przewidziano 1,36 mld dolarów na podwyżki dla personelu szkolnego. Urzędnik zażądał uporządkowania tej sprawy do grudnia bieżącego roku.
„Jeśli nauczyciele nie zobaczą podwyżek do grudnia, wezwę superintendentów szkół na publiczne posiedzenie Rady Edukacyjnej Stanu, by wyjaśnili opóźnienia” – zapowiedział komisarz ds. edukacji Florydy Anastasios „Stasi” Kamoutsas. „Za każdym razem słyszymy, że winne są związki zawodowe nauczycieli” – dodał podczas środowej dyskusji panelowej w Tampa w obecności gubernatora Rona DeSantisa.
Florida Education Association (FEA) – największy związek zawodowy nauczycieli w Słonecznym Stanie – odpowiedział w oświadczeniu, że nauczyciele nie są winnymi opóźnień, lecz ich ofiarami. Organizacja przypomniała, że mimo kolejnych podwyżek Floryda nadal zajmuje ostatnie miejsce w kraju pod względem średniego wynagrodzenia nauczycieli.
W każdym z ostatnich pięciu budżetów stanowych, zatwierdzonych przez gubernatora DeSantisa, przewidziano środki na podwyżki dla nauczycieli – łącznie ponad 5 mld dolarów. W tegorocznym budżecie uwzględniono na ten cel kwotę 1,36 mld dolarów. Przekłada się to średnio na dodatkowe 20 dolarów do każdej pensji nauczyciela, czyli 240 dolarów rocznie.
Red. JŁ
