
Plaża na Florydzie wśród najbardziej niebezpiecznych w kraju
Wraz z początkiem wakacji, wiele osób planuje wypoczynek na plażach. Należy jednak pamiętać o zachowaniu bezpieczeństwa.
Istotne jest to przede wszystkim podczas pobytu w Panama Beach na Florydzie. Plaża ta należy bowiem do najbardziej niebezpiecznych w Stanach Zjednoczonych.
W ciągu ostatniego tygodnia utonęły tam aż trzy osoby. To wynik niebezpiecznych prądów, które pojawiły się u wybrzeży. Z danych National Weather Service wynika, że w ciągu ostatnich dziewięciu dni, w Panama City doszło aż do siedmiu zgonów w związku z tymi prądami morskimi. To więcej niż na jakiejkolwiek innej plaży w USA.
W sobotę w tej okolicy utonęło dwóch mężczyzn z Georgii w wieku 39 i 63 lat oraz 68-letni mężczyzna z Michigan. We wtorek u wybrzeży Destin utonął były rozgrywający NFL Ryan Mallett.
Ludzi, którzy pojawiają się na plaży nie zniechęca czerwona flaga, która ostrzega przed niebezpiecznymi warunkami. Plażowicze cały czas wchodzą do wody.
