Plemię Miccosukee dołącza do pozwu przeciwko „aligatorowemu Alcatraz”. „To święta ziemia przodków”

Do federalnego pozwu przeciwko stanowi Floryda i rządowi USA w sprawie tymczasowego ośrodka detencyjnego dla migrantów w Everglades, zwanego „aligatorowym Alcatraz”, dołączyło plemię Miccosukee. Obiekt ten, zdaniem Indian, leży na „świętej ziemi ich przodków” i zagraża wrażliwemu ekosystemowi mokradeł.

Stanowy ośrodek detencyjny „aligatorowe Alcatraz” w Everglades został zbudowany w niespełna dwa tygodnie na nieczynnym pasie startowym lotniska Dade-Collier w Everglades. W latach 60. planowano zbudować na tym terenie największy port lotniczy na świecie, którego wspomniany pas startowy miał być częścią. Plany te jednak porzucono po protestach ekologów oraz plemion Miccosukee i Seminole, które w 1974 roku wywalczyły utworzenie na tym terenie rezerwatu przyrody Big Cypress National Preserve.

„To święte miejsce, miejsce uzdrawiające” – stwierdziła aktywistka należąca do plemienia Miccosukee Betty Osceola. „Chciałabym, żeby ten pas startowy zniknął, żebyśmy mogli przywrócić to miejsce do naturalnego stanu” – dodała.

W pozwie zarzuca się władzom naruszenie przepisów o ochronie środowiska, w tym federalnej ustawy National Environmental Protection Act. Organizacja Friends of the Everglades wskazuje, że przy budowie nie przeprowadzono żadnej analizy oddziaływania na środowisko.

„Naszym celem jest wstrzymanie prac, dopóki nie zostaną spełnione wymagania prawne” – wyjaśniła Eve Samples, dyrektor organizacji.

Szczególne obawy ekologów budzi m.in. utwardzenie 11 akrów terenu przylegającego do pasa startowego oraz wpływ tego zabiegu na wodę, powietrze i dzikie zwierzęta. Władze Florydy twierdzą, że do utwardzenia powierzchni posłużyły stare betonowe płyty pokryte glebą i trawą, ale ekolodzy są wobec tych wyjaśnień sceptyczni.

Ekolodzy wskazują także na potencjalny wpływ oświetlenia ośrodka oraz generowany przez infrastrukturę hałas, który ich zdaniem może wpłynąć na dobrostan żyjących w okolicy gatunków zwierząt – w tym m.in. zagrożonej wymarciem pantery florydzkiej.

Powodowie wnioskują o wstrzymanie działalności ośrodka. Organizacja Friends of the Everglades zaapelowała do sądu o podjęcie decyzji najpóźniej do piątku, jednocześnie grożąc władzom kolejnym pozwem, dotyczącym możliwego naruszenia ustawy o czystej wodzie i ustawy o gatunkach zagrożonych. Sąd federalny w Miami na razie nie rozstrzygnął wniosku.

Red. JŁ