
Powiesił aligatora na płocie i zadzwonił po policję. 71-latek powiedział, że tak go znalazł
Mężczyzna z Florydy został oskarżony o przestępstwo po schwytaniu aligatora, przywiązaniu go do ogrodzenie, a następnie powiadomieniu służb i złożenie fałszywego oświadczenia, jakoby gad został przez niego w takim stanie znaleziony. Po zatrzymaniu tłumaczył, że aligator był bardzo uciążliwy dla niego i dla otoczenia, a służby ds. zwierząt nie reagowały na zgłoszenia.
71-letni Robert Colin z Cape Canaveral na Florydzie zostało aresztowany za zranienie aligatora bez wymaganego zezwolenia.
Według lokalnych zastępców szeryfa – Colin przybył w okolice W. Central Blvd i Oak Manor Dr. 31 lipca ok. godz. 7:30, a następnie złapał aligatora za pysk przy pomocy nylonowej linki. Następnie zaciągnął go na posesję i zahaczył na płocie.
Później 71-latek zadzwonił pod 911 i powiedział, że znalazł aligatora przywiązanego do ogrodzenia. Tej wersji jednak nie kupili zastępcy szeryfa, którzy ponadto dotarli do materiału wideo, na którym widać, jak Colin przywiązuje gada.
Po zatrzymaniu 71-latek tłumaczył, że aligator, którego schwytał, był dla niego i otoczenia bardzo uciążliwy. Jak stwierdził, gad zjadał żółwie, które dokarmiał w ramach terapii z powodu choroby serca. Przyznał się też do dokarmiania kilku innych aligatorów w okolicy.
„Musicie zrozumieć, że tam są ludzie, dzieci, psy. Wiele osób przebywa w tej okolicy” – tłumaczył się 71-latek. Był zdziwiony, kiedy oskarżono go o przestępstwo.
Aligator schwytany przez Colina musiał ostatecznie zostać uśpiony.
Red. JŁ
