Pożar w Orlando. 24 mieszkania zniszczone
Ponad dwadzieścia mieszkań zostało zniszczonych w pożarze, do jakiego doszło w sobotę rano w Isles at East Millenia w Orlando.
Na miejsce jako pierwsi dotarli policjanci z powiatu Orange. Jak podkreślali, wszędzie panował chaos, a ludzie błagali o ratunek stojąc na balkonach.
W pewnym momencie, jeden z funkcjonariuszy, William Puzynski usłyszał płacz dziecka. Z pomocą kolegów udało mu się wspiąć na trzecie piętro, gdzie znajdowała się matka z niemowlęciem. Dziecko przekazał swoim partnerom, a sam sprowadził kobietę na ziemię.
Amazing video of OCSO Deputy rescuing baby girl from fire!
Early this morning, deputies were assisting @OCFireRescue & saw a baby & mom on 3rd floor balcony with flames coming from the apartment. Deputy Puzynski climbed the outside balconies & mom handed baby down to him. pic.twitter.com/T5JeXLY7tA
— Orange County Sheriff's Office (@OrangeCoSheriff) April 23, 2022
Po chwili pojawiła się również lokalna straż pożarna, która uratowała resztę mieszkańców. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych i wszyscy są w dobrym stanie. Nie wymagali hospitalizacji.
Pożar zajął w sumie kilkanaście mieszkań w budynku. Pozostałe zostały uszkodzone na skutek akcji gaśniczej lub z powodu pojawiającego się dymu. Mieszkańcy muszą znaleźć sobie tymczasowe lokum.
Czerwony Krzyż z Orlando pomaga w sumie 20 osobom, które z powodu pożaru straciły swoje mieszkania.

