
Pracodawcy kradną pracownikom 1650 dolarów rocznie! Na Florydzie to istna plaga
Pracownicy z Florydy, którzy padają ofiarą kradzieży wynagrodzenia przez pracodawców, tracą rocznie średnio 1657 dolarów. Pod względem liczby tego typu naruszeń Słoneczny Stan zajmuje niechlubne miejsce zaraz za podium, plasując się na czwartym miejscu w Stanach Zjednoczonych.
Według badania przeprowadzonego przez Goat Academy – pracodawcy z Florydy nie wypłacili w 2021 roku przeszło 16,5 milionów dolarów wynagrodzenia. Nie dotyczy to wszystkich firm, ale tych, które posuwają się do bezczelnego przycinania własnych pracowników na ich pensji, zwyczajnie kradnąc jej część.
Zgodnie z raportem, ofiarą takiego postępowania padło tylko w 2021 roku 10 tys. pracowników, którzy stracili średnio w ciągu tego roku 1657 dolarów, które należało im się w podstawowej pensji.
W ciągu ostatnich trzech lat odnotowano natomiast 23 176 takich naruszeń, a mowa tylko o tych, o których wiadomo. W całych Stanach Zjednoczonych suma niewypłaconych, ale należnych pracownikom wynagrodzeń sięga 128 mln dolarów. Stanem-rekordzistą jest Maryland, gdzie ofiary procederu straciły średnio 2221 dolarów z rocznej pensji. Floryda wyróżnia się natomiast liczbą przypadków i poszkodowanych pracowników.
Eksperci zauważają, że kradzież wynagrodzeń najczęściej dotyka pracowników o niskich dochodach oraz osoby w trudnej sytuacji zawodowej, czyli zdesperowanych. „To cicha epidemia i niesprawiedliwość ekonomiczna” – mówi Felix Prehn, rzecznik Goat Academy. „Nikt nie powinien być pozbawiany swojego wynagrodzenia, zwłaszcza w czasach, gdy koszty życia rosną w alarmującym tempie” – dodał
Red. JŁ
