Prawo zabraniające zasłaniania tablic rejestracyjnych do poprawki. Karano nawet za ramki

Od października 2024 roku na Florydzie obowiązuje prawo zakazujące zasłaniania jakichkolwiek elementów tablic rejestracyjnych. Zgodnie z nowymi przepisami nawet dekoracyjne ramki mogą być uznane za wykroczenie kryminalne, zagrożone karą do 60 dni więzienia. Regulacja od początku budzi kontrowersje ze względu na niejasne sformułowania i niespójny sposób egzekwowania.

Kierowcy byli karani m.in. za częściowe zasłonięcie pojedynczych liter, w tym litery „S” w słowie „Sunshine”. W jednym z przypadków policja w Davie zatrzymała kierowcę, a następnie umorzyła sprawę, przyznając, że przepis jest „niejasny i podatny na błędną interpretację”. Według kancelarii Ticket Toro około 1000 osób otrzymało już mandaty karne na podstawie tych regulacji.

Prawnicy wskazują na duże różnice w egzekwowaniu prawa w poszczególnych miastach. Jak podkreślają, kierowca może zostać ukarany w Miami Beach, a w sąsiednim Doral zostać uznany za działającego zgodnie z przepisami. Zjawisko to określają mianem „geograficznej loterii”.

W grudniu 2024 roku Departament Bezpieczeństwa na Drogach i Pojazdów Silnikowych doprecyzował, że ramki na tablice są dozwolone, o ile nie zasłaniają alfanumerycznego identyfikatora ani naklejki rejestracyjnej. Wytyczne miały na celu ujednolicenie praktyki organów ścigania, jednak – według prawników – nie rozwiązały wszystkich wątpliwości.

Pomysłodawca ustawy, poseł Doug Bankson, przyznał, że przepisy nie miały w jego zamyśle obejmować ramek rejestracyjnych i zapowiedział prace nad ich korektą.

Red. JŁ