
Sędzia federalna z Florydy wycofała pozew o nadużycia seksualne przeciwko Conorowi McGregorowi
Sędzia federalna z Florydy oddaliła pozew przeciwko irlandzkiemu zawodnikowi mieszanych sztuk walki, Conorowi McGregorowi, w którym zarzucano mu rzekome nadużycia seksualne wobec 49-letniej menedżerki. Sprawa została oddalona z prejudykatem, co oznacza, że powódka nie może ponownie złożyć pozwu.
Skarga trafiła do sądu w styczniu 2025 roku – ok. 19 miesięcy po zdarzeniach, które miały rozegrać się po meczu NBA w Kaseya Center w Miami na Florydzie. 49-letnia kobieta zarzuciła McGregorowi, że ten zaatakował ją wówczas w męskiej toalecie i wykorzystał seksualnie. W pozwie obok zawodnika MMA i boksera wymieniono także Miami Heat oraz właściciela hali widowiskowej.
49-letnia menedżerka domagała się odszkodowania i pokrycia kosztów leczenia.
Conor McGregor zaprzeczył wszystkim zarzutom, a jego prawniczka stwierdziła, że powódka zmyśliła całą historię. Po zgłoszeniu rzekomego gwałtu w 2023 roku prokuratura nie wniosła w tej sprawie zarzutów karnych. Do dziś nie ujawniono, dlaczego dobrowolnie się z tego wycofano.
W tym tygodniu sędzia federalna Joan A. Lenard oddaliła pozew 49-latki z prejudykatem, czyli – w tym wypadku – bez możliwości ponownego złożenia skargi w tej samej sprawie.
McGreger w przeszłości odpowiadał cywilnie w innej sprawie o napaść seksualną. W wyniku procesu w Irlandii zawodnik MMA musiał wypłacić ofierze ponad 250 tys. dolarów odszkodowania.
Fighter od 2021 roku nie stoczył dotąd żadnej walki w formule mieszanych sztuk walki. McGregor zadeklarował jednak, że jest gotów wystąpić na gali w Białym Domu, czyli już w połowie 2026 roku.
Red. JŁ
