Senator z Florydy ofiarą „swattingu”. Ktoś znów wezwał policję do jego domu
Republikański senator Rick Scott poinformował w mediach społecznościowych o kolejnej próbie „swattingu”, czyli nasłania specjalnych oddziałów policji na jego dom rodzinny w Naples na Florydzie.
Do zdarzenia doszło czwartkową noc, gdy lokalna policja odebrała zgłoszenie, które miało skierować do domu polityka jak najwięcej jednostek policji – w tym tych specjalnego przeznaczenia. Określenie „swatting” właściwie odnosi się wprost do jednostek kontrterrorystycznych SWAT, które sprawcy starają się ściągnąć na miejsce ze względu na efektowność, z jaką działają tego typu formacje.
W momencie wpłynięcia na policję zgłoszenia – a konkretnie wiadomości e-mail – senatora nie było w domu. Funkcjonariusze skontaktowali się z rodziną Scotta, aby potwierdzić, że domownicy są bezpieczni. Z ostrożności przeprowadzono pełne sprawdzenie posesji, ale żadnych zagrożeń nie ujawniono. Senator o incydencie dowiedział się od policjantów dopiero rankiem tego samego dnia.
Według policji w Naples, treść wiadomości była „zbliżona” do wcześniejszych, które dostarczył policjantom „swatter”.
Scott określił działanie przestępcy jako „odrażające i okrutne”, zwracając uwagę, że „swatterzy” narażają funkcjonariuszy i budzą strach wśród ofiar. Zapowiedział przy okazji dalsze prace nad ustawą „Preserving Safe Communities by Ending Swatting Act”, która ma zaostrzyć kary dla sprawców fałszywych zgłoszeń.
Red. JŁ

