
Sprawca próby zamachu na Trumpa otrzyma na Florydzie kolejne zarzuty
Mężczyzna przebywający w areszcie po próbie zamachu na Donalda Trumpa zostanie obciążony także zarzutami stanowymi – poinformował prokurator generalny Florydy James Uthmeier. Władze stanu dążą do oskarżenia Ryana Routha dodatkowo o usiłowanie zabójstwa oraz terroryzm.
Ryan Routh przebywa w areszcie od września ubiegłego roku, kiedy został zatrzymany po nieudanej próbie zamachu na życie Donalda Trumpa – wówczas jeszcze kandydata na prezydenta USA. Routh przyczaił się na polu golfowym w West Palm Beach, które odwiedzał wówczas Donald Trump. Zanim prezydent pojawił się w polu widzenia zamachowca, Routha dostrzegli ochraniający go agenci Secret Service i wszczęli alarm.
Kiedy Routh wymierzył w jednego z agentów, ten od razu odpowiedział ogniem. To spłoszyło zamachowca, który rzucił się do ucieczki, porzucając na miejscu swoją broń.
Routh jest obecnie oskarżony na podstawie całego pakietu zarzutów federalnych, w tym: próby zamachu na głównego kandydata na prezydenta, napaści na funkcjonariusza federalnego, nielegalnego posiadania broni i amunicji jako recydywista oraz posiadania broni bez numeru seryjnego.
Prokurator generalny Florydy, gdzie doszło do próby zamachu, chce dodatkowo obciążyć Routha zarzutami stanowymi – usiłowaniem zabójstwa oraz terroryzmem.
Uthmeier podkreślił, że był to atak polityczny wymierzony nie tylko w jednego człowieka, ale w republikański ustrój i wspólne amerykańskie wartości. Polityk skrytykował także administrację prezydenta Joe Bidena, zarzucając jej próby utrudniania dochodzenia prowadzonego na poziomie stanowym.
W przypadku skazania Routha tylko na podstawie zarzutu o próbę dokonania zamachu mężczyźnie grozi dożywocie.
Red. JŁ
