
Sprawca strzelaniny na FAMU zatrzymany. 15-latek będzie sądzony jako dorosły
Policja z Tallahassee na Florydzie zatrzymała 15-letniego Anthony’ego Riversa III w związku ze strzelaniną, do której doszło w sobotę wieczorem w pobliżu Uniwersytetu Florida A&M (FAMU). Rannych zostało 12 osób, w tym sześcioro dzieci. Jedenaście osób odniosło obrażenia od postrzałów. Jedna osoba trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Prokuratura już zapowiedziała, że zatrzymany nastolatek będzie sądzony jako osoba dorosła.
Podejrzanego zatrzymano już w niedzielę, ale informacja o ujęciu nastolatka pojawiła się w komunikacie Departamentu Policji w Tallahassee dopiero w poniedziałek.
Riversowi postawiono 11 zarzutów usiłowania zabójstwa drugiego stopnia oraz zarzut posiadania broni palnej przez osobę wcześniej uznaną za sprawcę czynu zabronionego jako nieletni. Prokurator stanowy Jack Campbell potwierdził, że 15-latek odpowie przed sądem jak dorosły.
Do strzelaniny doszło w rejonie ulic Perry i Manatee, niedaleko stadionu Bragg Memorial Stadium. Według wstępnych ustaleń policji przed oddaniem strzałów doszło do fizycznej konfrontacji między grupą znajomych.
Szef policji w Tallahassee Lawrence Revell poinformował, że najmłodsza ofiara ma 11 lat. Co najmniej trzy osoby doznały poważnych obrażeń. Według niedzielnego komunikatu policji sześciu poszkodowanych pozostawało w szpitalach, w tym jedna osoba w stanie krytycznym, a pięć zostało wypisanych. Dwunasta poszkodowana, babcia jednej z ofiar, nie została postrzelona przez napastnika. Doznała natomiast obrażeń podczas ucieczki z miejsca zdarzenia.
Śledczy uważają, że żadna z poszkodowanych osób nie była zamierzonym celem ataku.
Postępowanie nadal trwa, a funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Red. JŁ
