
Tragedia na Florydzie. 3-letnia Briella zmarła po zaklinowaniu się w kuchni-zabawce
3-letnia Briella z Florydy zmarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku, w którym jej głowa utknęła w elemencie zabawkowej kuchni. Dziewczynka trafiła do szpitala, gdzie przez cztery dni w stanie krytycznym walczyła o życie. 27 lipca lekarze stwierdzili zgon dziecka. Policja wyjaśnia szczegółowe okoliczności tej tragedii. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów w związku ze śmiercią dziewczynki.
Do zdarzenia doszło 23 lipca przed godz. 11:00 w prywatnym żłobku na osiedlu Meadows w Boynton Beach. Według ustaleń policji opiekunka w tamtym czasie opuściła dom, pozostawiając Briellę i jej rodzeństwo pod opieką swojego małżonka. Dzieci bawiły się na parterze, podczas gdy mężczyzna przebywał na piętrze, od czasu do czasu sprawdzając, co się z nimi dzieje.
Gdy po raz kolejny zszedł na parter, zobaczył Briellę z głową zaklinowaną w zabawkowej kuchni. 3-latka była nieprzytomna. Mężczyzna uwolnił dziecko i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową, którą kontynuował aż do przyjazdu na miejsce służb. Reanimację kontynuowali policjanci z Boynton Beach, a następnie Briella została przewieziona do szpitala przez strażaków. Pomimo wysiłków lekarzy 3-latka zmarła po czterech dniach walki o życie.
Jak wynika z relacji innych dzieci, które były świadkami zaklinowania się 3-latki, część elementów miała wpaść do wnętrza kuchni-zabawki. Gdy Briella próbowała wyciągnąć zagubione akcesoria, utknęła i zaczęła się dusić.
Policja poinformowała, że postępowanie w sprawie okoliczności tragedii jest w toku. Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów w związku z wypadkiem i śmiercią dziewczynki.
Rodzina Brielli uruchomiła zbiórkę w serwisie GoFundMe na pokrycie kosztów pogrzebu. W opisie zbiórki bliscy napisali, że Briella była „jasnym światłem”, a jej „piękny uśmiech rozświetlał każdy pokój”.
Red. JŁ
