Tragedia w Indian River. 62-latek wszedł prosto przed nadjeżdżający pociąg

62-letni mężczyzna zginął 29 marca w powiecie Indian River na Florydzie po potrąceniu przez pociąg towarowy na przejeździe przy 77th Street. Samobójca – jak wstępnie ustalono – został uznany za zmarłego na miejscu.

Jak poinformował rzecznik lokalnego biura szeryfa, porucznik Kevin Jaworski, mężczyzna wszedł na tory tuż przed nadjechaniem pociągu, a śledczy podejrzewają, że mógł targnąć się na swoje życie. Są to jednak tylko wstępne ustalenia, a dochodzenie w sprawie incydentu nadal trwa.

Tożsamość ofiary nie została ujawniona do czasu powiadomienia rodziny. Według służb mężczyzna mieszkał w pobliżu miejsca zdarzenia.

Śledczy szybko ustalili przebieg wydarzeń na podstawie nagrania z kamery zamontowanej w pociągu oraz zeznań załogi. Jak przekazano, system zabezpieczeń na przejeździe, w tym rogatki, zadziałał prawidłowo.

Pociąg należący do Florida East Coast Railway poruszał się w kierunku południowym i miał około 2 mile długości, co przekracza typową długość składów towarowych. W wyniku zdarzenia doszło do czasowego zablokowania kilku przejazdów, co z kolei spowodowało utrudnienia w ruchu drogowym.

Red. JŁ