
Zabił, żeby kraść. Jedna z ofiar zdążyła postrzelić go w czoło. Dziś egzekucja Victora Jonesa
We wtorek wieczorem na Florydzie odbędzie się kolejna, trzynasta w tym roku, egzekucja. O godz. 6:00 p.m. stracony zostanie 64-letni Victor Tony Jones skazany na śmierć za zamordowanie dwóch osób w latach 90. ubiegłego stulecia.
Victor Jones został skazany na śmierć w 1993 r. za zamordowanie Matildy i Jacoba Nestorów podczas napadu w grudniu 1990 r. w Miami-Dade. Był nowym pracownikiem ich firmy. Śledczy ustalili, że dźgnął kobietę w szyję, a jej męża w klatkę piersiową. Jacob Nestor, zanim zmarł w wyniku odniesionych ran, zdołał wyciągnąć pistolet i oddać pięć strzałów, trafiając Jonesa w czoło. Policja znalazła Jonesa rannego na miejscu zdarzenia. Miał przy sobie pieniądze i rzeczy należące do małżeństwa.
Jones do ostatniej chwili próbował odwoływać się od wyroku. Na początku września złożył apelację do Sądu Najwyższego Florydy, powołując się na niepełnosprawność intelektualną i rzekome nadużycia w nieistniejącym już zakładzie poprawczym. Skargę odrzucono. W sobotę prawnicy 64-latka złożyli ostatnią apelację, która jeszcze nie została rozpoznana przez sędziów.
Jones zostanie stracony o godz. 6:00 p.m. w więzieniu stanowym Florydy w pobliżu Starke. Będzie to 13. egzekucja na Florydzie w tym roku i 34. w USA.
Red. JŁ
