Zagroził strzelaniną w McDonald’s, a potem stwierdził, że to żart. „Nie załapaliśmy puenty”

18-latek z Florydy został aresztowany za grożenie wywołaniem strzelaniny w restauracji McDonald’s. Powodem wzburzenia u młodego mężczyzny było… błędnie zrealizowane zamówienie.

Do zdarzenia doszło 30 czerwca, ok. godz. 11:30 wieczorem, w McDonald’s w północnej części miasta Lakeland na Florydzie. 18-letni Dayton Schaffer trzykrotnie zadzwonił do restauracji, grożąc personelowi lokalu „rozstrzelaniem” z powodu źle przygotowanego zestawu za 5 dolarów.

Manager restauracji zgłosił sprawę na policję. Schaffer został bardzo szybko zidentyfikowany i aresztowany. Przyznał się do kierowania pogróżek wobec pracowników McDonald’s. W rozmowie ze śledczymi tłumaczył, że to był „tylko żart”.

„Nie załapaliśmy puenty” – napisano w komunikacie na profilu X szeryfa Polk County Grady’ego Judda.

18-latek został oskarżony m.in. o przestępstwo drugiego stopnia. Grozi mu kara pozbawienia wolności.

Red. JŁ