68-latek trafił do szpitala po ataku krokodyla w Everglades
Mężczyzna z Everglades na Florydzie został zaatakowany przez krokodyla, kiedy chciał dopłynąć do brzegu po wywróceniu swojej żaglówki. 68-latek trafił do szpitala w stanie stabilnym.
Według National Park Service do ataku doszło w przystani Flamingo na terenie Parku Narodowego Everglades na Florydzie.
Everglades to jedne z największych mokradeł na świecie i jedyne miejsce, gdzie bytują wspólnie krokodyle amerykański i aligatory amerykański – według National Wildlife Foundation. W Słonecznym Stanie żyje ok. 1 miliona aligatorów, a krokodyli już tylko kilka tysięcy.
68-letni mężczyzna miał wiele szczęścia, że nie skończył jako posiłek jednego z tych gadów. Podczas żeglowania jego łódź przewróciła się. Po wpadnięciu do wody mężczyzna próbował podpłynąć do brzegu, przyciągając naraz swoją łajbę.
W pewnym momencie mężczyzna został zaatakowany przez krokodyla. Świadkowie widzieli, jak gad próbuje wciągnąć go do wody. Na szczęście skończyło się tylko na ugryzieniach.
Strażnicy parku opatrzyli ranę 68-latka, który został następnie przetransportowany do szpitala. Nie jest jasne, jak poważne obrażenia zadał mężczyźnie krokodyl.
Po incydencie napastliwy krokodyl podpadł personelowi parku, który od tej pory rozpoczął obserwację drapieżnika.
Czym aligator różni się od krokodyla? Są to dwa zagrożone na mocy prawa federalnego gatunki gadów. Krokodyle mają węższe, bardziej trójkątne łby i preferują wody przybrzeżne – słone lub słonawe. Aligatory natomiast są ciemniejsze, mają szersze pyski i zwykle występują w wodach słodkich.
Red. JŁ

