Burmistrzowi Orlando zagrożono odwołaniem. Chodzi o egzekwowanie prawa migracyjnego
Prokurator generalny Florydy, James Uthmeier, ostrzegł burmistrza Orlando przed możliwymi konsekwencjami prowadzonej przez miasto polityki migracyjnej. Chodzi o status Orlando jako tzw. miasta-sanktuarium, czyli miejsca, gdzie z otwartymi ramionami przyjmuje się nielegalnych imigrantów.
James Uthmeier przestrzega burmistrza Orlando, Buddy’ego Dyera, przed kontynuowaniem pobłażliwej polityki wobec nielegalnych imigrantów.
Według stanowego prokuratora generalnego – podczas spotkania rady miejskiej 7 kwietnia Dyer stwierdził, że policja w Orlando nie będzie aktywnie egzekwować przepisów imigracyjnych i zastosuje się do Trust Act z 2018 r. Trust Act zakazuje pracownikom miejskim i funkcjonariuszom policji pytania osób, wobec których podejmują czynności, o ich status imigracyjny.
Uthmeier uważa, że Trust Act jest nieważny na mocy ustawy stanowej z 2019 r. podpisanej przez gubernatora Rona DeSantisa. W liście opublikowanym na platformie X, urzędnik zagroził podjęciem przez jego biuro działań prawnych przeciwko miastu i jego pracownikom.
Jedną z możliwych konsekwencji tych działań mogłoby być nawet usunięcie Dyera ze stanowiska.
W odpowiedzi na ostrzeżenie Uthmeiera włodarz Orlando oświadczył, że władze miasta przestrzegają zarówno prawa stanowego, jak i federalnego. Dodał, że nie zamierza łamać przepisów oraz że pierwsi funkcjonariusze policji z Orlando przechodzą już szkolenia Urzędu Imigracyjnego (ICE) w ramach porozumienia 287(g).
Red. JŁ

