Para chciała „ratować” dziecko przed matką. Obojgu postawiono zarzuty pobicia
66-letni Terry Williams i jego 63-letnia żona, Mary Williams, oboje z Florydy, zostali aresztowani po zaatakowaniu kobiety, która publicznie skarciła swojego 4-letniego syna. Do zdarzenia doszło na parkingu. Poszkodowana doznała licznych obrażeń.
Według relacji matki chłopiec zachowywał się agresywnie i splunął jej w twarz, w związku z czym uderzyła go raz w twarz i raz w bok tułowia. Wówczas podszedł do niej Terry Williams. Mężczyzna twierdził, że pracuje dla Departamentu Dzieci i Rodzin Florydy, po czym upomniał kobietę, że ta nie może krzyczeć ani bić dziecka. Mężczyzna oddalił się, gdy matka poleciła mu odejście.
Sytuacja uległa jednak eskalacji, gdy do kobiety podeszła Mary Williams, zachowując się – według jej relacji – dużo bardziej agresywnie niż jej mąż. Gdy matka próbowała zabrać syna do samochodu i prosiła Mary o odejście, ta stanęła między nią a dzieckiem, uniemożliwiając kobiecie opuszczenie parkingu. Następnie pomiędzy Williams a poszkodowaną doszło do szarpaniny.
Zgodnie ze zgłoszeniem, które później wpłynęło na policję, Mary Williams miała drapać i dusić kobietę do tego stopnia, że ta obawiała się, że straci przytomność. W pewnym momencie w bójkę miał włączyć się Terry, chwytając matkę za włosy i ubranie. Małżeństwo miało rozerwać koszulkę kobiety, pozostawiając ją jedynie w staniku. Na sam koniec Mary Williams weszła do auta kobiety, a następnie zgasiła silnik i zabrała kluczyki.
Policja potwierdziła, że poszkodowana miała liczne zadrapania na szyi i rozciętą dolną wargę. Świadek zdarzenia zeznał, że widział, jak para atakowała kobietę z obu stron, podczas gdy ona sama nie oddawała ciosów.
Terry Williams i jego żona usłyszeli zarzuty pobicia, a Mary Williams – dodatkowo zarzut włamania. Mężczyzna opuścił areszt po wpłaceniu kaucji w wysokości 2500 dolarów. Mary pozostaje w areszcie Broward County Main Jail. Jej kaucja jest dwukrotnie wyższa.
Red. JŁ

