Chciał nadać Magic Kingdom więcej „magii”. 44-latek przyłapany w Disney World z kokainą
Mężczyzna z Florydy został objęty dożywotnim zakazem wstępu do wszystkich parków rozrywki, hoteli i innych obiektów, należących do korporacji Disney, po próbie przemycenia kokainy do Magic Kingdom w Disney World. Po zawiadomieniu policji przez personel parku rozrywki, 44-latek został ponadto aresztowany.
44-letni Dustin Lee Wallace został aresztowany 29 kwietnia przez zastępców szeryfa powiatu Orange na Florydzie. Oskarżono go o posiadanie narkotyków, a konkretnie kokainy.
Wallace miał wcześniej próbować wnieść kokainę do Magic Kingdom w parku rozrywki Disney World. 44-latka zatrzymała przy bramce bezpieczeństwa ochrona parku, kiedy wykrywacz zasygnalizował obecność metalu w jego kieszeni. Wallace miał wówczas wyjąć „masywny portfel” – jaki opisywali go później ochroniarze – w którym znaleziono mały woreczek z białym proszkiem. Później ustalono, że była to kokaina.
Po ujawnieniu narkotyków ochrona parku poprosiła 44-latka o opuszczenie parku. Poinformowano go także, że ma dożywotni zakaz wstępu do wszelkich obiektów, należących do Disneya – w tym parków i hoteli.
Po opuszczeniu Disney World Wallace został zatrzymany przez zastępców szeryfa powiatu Orange, a potem osadzony w areszcie. Sędzia wyznaczył kaucję 2,5 tys. dolarów.
Tego dnia 44-latek odwiedzał park rozrywki ze swoim nieletnim synem. W rozmowie ze śledczymi przyznał, że zażywa kokainę od ok. miesiąca z powodu „stresu w pracy”.
Red. JŁ

