Ciało kobiety wyłowione z jeziora Kissimmee. Została zabita przez aligatora
Kobieta zginęła we wtorek po ataku aligatora na jeziorze Kissimmee (środkowa Floryda). Według wstępnych ustaleń ofiara miała pływać po akwenie kajakiem, a potem wpaść do wody, kiedy natknęła się na aligatora. Nie jest na razie jasne, czy zwierzę zrzuciło kobietę z łodzi.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 4:00 po południu na jeziorze Kissimmee, w pobliżu ujścia Tiger Creek. Funkcjonariusze Urzędu Ochrony Ryb i Dzikiej Przyrody Florydy (FWC) otrzymali wówczas zgłoszenie o ataku aligatora.
Jak podaje FWC – kobieta pływała po jeziorze kajakiem, aż natknęła się na aligatora. Z nieustalonych jeszcze przyczyn ofiara wpadła do wody.
Na miejsce poszukiwań skierowano funkcjonariuszy Biura Szeryfa Powiatu Polk – m.in. jednostkę wodną i śmigłowiec. Krótko po incydencie w jeziorze odnaleziono zwłoki kobiety.
FWC wysłało w rejon Kissimmee specjalistę od odławiania agresywnych aligatorów i krokodyli. Nie jest jasne, czy zwierzę zostało już wytropione i zabite – zgodnie z procedurą po ataku na człowieka.
To już drugi atak aligatora w tym rejonie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. 3 marca inna kobieta została ugryziona przez aligatora w łokieć. Do zdarzenia doszło w tym samym kanale, łączącym jezioro Tiger z jeziorem Kissimmee.
Chociaż informacje o takich incydentach bardzo szybko się rozprzestrzeniają, w rzeczywistości ataki aligatorów na ludzi są bardzo rzadkie. Od 1948 roku odnotowano łącznie 490 takich incydentów, z czego 27 było śmiertelnych, a 314 skutkowało poważnymi obrażeniami.
Red. JŁ

