Zamiast pomóc, wykorzystał sytuację. Policjant z Florydy z poważnymi zarzutami
Policjant z West Palm Beach został oskarżony o próbę zmuszenia kobiety do seksu oralnego podczas interwencji w jej domu. Funkcjonariuszowi postawiono ponadto cały zestaw innych zarzutów.
James Matthew Bush został oskarżony o próbę napaści seksualnej, rabunek, fałszywe uwięzienie, fałszowanie dowodów oraz nagabywanie do prostytucji.
Do zdarzenia doszło 10 lipca, kiedy Bush interweniował ws. mężczyzny, który próbował wyrzucić swoją dziewczynę z mieszkania w pobliżu Village Boulevard.
Po pojawieniu się na miejscu Bush polecił mężczyźnie odejść, a następnie złożyć w sądzie wniosek o eksmisję kobiety, jeżeli chce, aby opuściła lokum.
Następnie policjant został z kobietą sam na sam. Polecił jej „udanie się z nim na górę”, gdzie – jak mniemała ofiara – mieli porozmawiać. Tam Bush próbował nakłonić kobietę do seksu oralnego, rozpinając spodnie. Ofiara miała wiele razy odmówić.
„Mogę cię z tego wyciągnąć” – zaoferował policjant, po czym zaproponował kobiecie 2000 dolarów na opłacenie czynszu za inne mieszkanie. „Nie… Nie jestem prostytutką” – miała odpowiedzieć ofiara.
W końcu Bush odpuścił i wyszedł z mieszkania.
Kilka godzin później doszło do kolejnej interwencji, gdyż chłopak ofiary wrócił na miejsce i znów próbował wyciągnąć ją z mieszkania siłą. Wówczas powiedziała mu o rzekomej próbie napaści przez policjanta, ale ten ją zignorował.
Po raz drugi Bush pojawił się w mieszkaniu już z innym policjantem. Wówczas ofiara zgłosiła temu funkcjonariuszowi, że Bush próbował napastować ją seksualnie. Policjant zaprzeczył, ale ofiara powiedziała, że ma na telefonie nagranie wideo. Wówczas Bush nerwowo złapał smartfon ofiary i usunął materiał. Drugi funkcjonariusz widział to.
W czasie przesłuchania Bush przyznał się do dokonania niektórych przestępstw, które są mu zarzucane.
Red. JŁ

